Jako jedna z pierwszych...
Moderators: ciekawska_osoba, lizzy_maxia
Jako jedna z pierwszych...
... chyba należałoby powiedzieć coś na powitanie i na dobry początek wspólnej - współpracy? Zabawy? I tego i tego... Jak widać z boku jestem Nan. Na tle innych, moje "roswelliańskie szaleństwo" dopiero idzie do zerówki, bo z powijaków jednak wyrosło. 4 miesiące to nie jest zbyt długo, a właśnie cztery miesiące temu obejrzałam mój pierwszy odcinek...
No dobrze, trochę głupio tak pisać jako pierwsza... Napiszcie coś! Niech to Forum nie będzie takie rozpaczliwie puste... Bo czuję się tutaj zgoła jak dinozaur:)
No dobrze, trochę głupio tak pisać jako pierwsza... Napiszcie coś! Niech to Forum nie będzie takie rozpaczliwie puste... Bo czuję się tutaj zgoła jak dinozaur:)
Last edited by Nan on Sat Jul 12, 2003 7:07 pm, edited 1 time in total.
Hej wszystkim!!!!
Na samym początku mówię wszystkim CZEŚĆ!!!! Bardzo sie cieszę że nareszcie ruszyło to forum, fajnie że jest ono na tym serwerze. Mam nadzieję że bedzie fajnie... No cóż zapowiada sie wspaniała zabawa!!!!! Pozdrowienia dla wszystkich roswellomaniaków!!!! Buziaczki!!!!!
Witajcie!!Ja swoją przygodę z Roswell zaczęłam od odcinka "Summer of 47", jednak dokładnie i z zapałem oglądam Roswell odkąd polsat powtarza serial. Wogóle to był dziwny zbieg okoliczności, ponieważ najpierw zobaczyłam teledysk grupy Lifehouse "Everythihg" ze scenami z Roswell i pomyślałam, że świetną sprawą byłoby go znów obejrzeć. To była niedziela, włączyłam tv polsat a tam drugi odcinek Roswell właśnie jest emitowany . I jak sie nie ucieszyć . Od tamtego dnia nie opuściłam żadnego. I nie wiem jak się pogodzę z faktem, że zostały już tylko 3 odcinki, a ja idiotka obejżałam ostatni u przyjaciela, po prostu nie mogłam się powstrzymać . Pozdrawiam
Ja zaczełam oglądać Roswell od Tess lies and videotape , wiec już spory kawał czasy , ale szkoda , ze nie widziałam od pocztaku uzupełniłam sobie niektóre odcinki Roswell ściagając je z Kazzy , pozdrówka
"Podziwiam lasu ciemną głębie,lecz nim zapadnę w otchłań senną,obietnic wiele do spełnieniai długa droga przede mną"ROBERT FROST
na poczatku, jak tylko polsat puszczał roswell, to bylo trochę późno i oglądnalem tylko raz, ale odcinek w środku i nic nie kumałem, wiec dałem spokój czasem tylko kawałeczki patrzyłem(nawet nie oglądałem)
wszystko zaczęło sie wiec od powtórek od poczatku w poprzednie wakacje i potoczyło się do dziś... żadnego odcinka nie opóściłem. nie moglem obejżec 3, ale je nagrałem i jeszcze tego samego dnia zostały nadrobione zaległości
wszystko zaczęło sie wiec od powtórek od poczatku w poprzednie wakacje i potoczyło się do dziś... żadnego odcinka nie opóściłem. nie moglem obejżec 3, ale je nagrałem i jeszcze tego samego dnia zostały nadrobione zaległości
A teraz przygotujcie się na moją historię...
No to od początku - wszystko zaczęło się w roku 1976... (co? już wysiadamy? )
I gdyby nie wydażenie, które się wtedy rozegrało - byłbym dzisiaj zupełnie innym człowieniem. Nawet gdzybym oglądał Roswell - to pewnie z zupełnie innego powodu.
Wszystko jest ze sobą powiązane
Przejdźmy może do czasów nam bliższych - kiedy Roswell poraz pierwszy wchodziło na polską antenę. W tym to czasie zaczynało mi się już nudzić Archiwum X, ale jeszcze nie do tego stopnia, żebym przestał je oglądać - byłem zbyt ciekawy "prawdy". Ujrzałem kilkakrotnie zapowiedź serialu, o którym jeszcze nic nie wiedziałem. Kiedy zobaczyłem Maxa z tym palcem uniesionym do góry - najpierw skojarzył mi się z głównym bohaterem serialu "Mroczne Nieba". Później myślałem sobie, że najprawdopodobniej będzie to taka nastoletnia wersja Muldera, czy innego "poszukiwacza kosmitów". Odstraszyła mnie jednak późna pora emisji - dlatego pierwszej serii Roswell nie oglądałem.
Jak się później miało okazać - nie był to przypadek - wtedy zapewne nie spodobałby mi się w ogóle ten serial. Mój umysł jeszcze nie był na to gotowy.
Trochę później Polsat zaczął nadawać drugą serię - w dogodniejszej już porze. I w czasie kiedy już na to byłem gotowy. Jednak to nie wystarczało. Wiedziałem o tym serialu tylko, że jest o kosmitach - a przestawał to być dla mnie jakiś bardzo pociągający temat - tak jak kiedyś. I nie obejrzałbym i drugiej serii, gdyby nie pewna osoba. Pewnie nawet nie zwróciłbym uwagi na to, że będzie emitowana... Podczas wakacji, że tak powiem "dwurodzinnych", pewien fan - nie taki już młody - wspominał wielokrotnie o tym, że będą nowe odcinki i, że to świetny serial. I zaintrygowany - oglądnąłem pierwszy odcinek... I już wiedziałem, że to jest to! Jednakże - nie oglądnąłem z przyczyn obiektywnych kilku kluczowych odcinków, jak na przykład TEOTW.
Nie znałem I serii, nie widziałem "Końca Świata" - dlatego aż do Departure byłem po stronie Tess, a nie Liz
Potem przyszły powtórki - z przyczyn obiektywnych najpierw obejrzałem Morning After, a dopiero później - nagranego - Pilota. I zaczynałem rozumieć, dalaczego ci wszyscy ludzie tak po stronie tej Liz.
Potem druga seria - tym razem już wszystkie odcinki
A teraz trzecia...
Widzę wyraźnie jedną rzecz - zacząłem oglądać Roswell w momencie najbardziej do tego odpowiednim. Widzę, że wszystko w moim życiu było idealnie zaplanowane...
O co chodzi w tym planie? To już niestety jest tajemnica. Niemniejsza od tych z serialu...
No to od początku - wszystko zaczęło się w roku 1976... (co? już wysiadamy? )
I gdyby nie wydażenie, które się wtedy rozegrało - byłbym dzisiaj zupełnie innym człowieniem. Nawet gdzybym oglądał Roswell - to pewnie z zupełnie innego powodu.
Wszystko jest ze sobą powiązane
Przejdźmy może do czasów nam bliższych - kiedy Roswell poraz pierwszy wchodziło na polską antenę. W tym to czasie zaczynało mi się już nudzić Archiwum X, ale jeszcze nie do tego stopnia, żebym przestał je oglądać - byłem zbyt ciekawy "prawdy". Ujrzałem kilkakrotnie zapowiedź serialu, o którym jeszcze nic nie wiedziałem. Kiedy zobaczyłem Maxa z tym palcem uniesionym do góry - najpierw skojarzył mi się z głównym bohaterem serialu "Mroczne Nieba". Później myślałem sobie, że najprawdopodobniej będzie to taka nastoletnia wersja Muldera, czy innego "poszukiwacza kosmitów". Odstraszyła mnie jednak późna pora emisji - dlatego pierwszej serii Roswell nie oglądałem.
Jak się później miało okazać - nie był to przypadek - wtedy zapewne nie spodobałby mi się w ogóle ten serial. Mój umysł jeszcze nie był na to gotowy.
Trochę później Polsat zaczął nadawać drugą serię - w dogodniejszej już porze. I w czasie kiedy już na to byłem gotowy. Jednak to nie wystarczało. Wiedziałem o tym serialu tylko, że jest o kosmitach - a przestawał to być dla mnie jakiś bardzo pociągający temat - tak jak kiedyś. I nie obejrzałbym i drugiej serii, gdyby nie pewna osoba. Pewnie nawet nie zwróciłbym uwagi na to, że będzie emitowana... Podczas wakacji, że tak powiem "dwurodzinnych", pewien fan - nie taki już młody - wspominał wielokrotnie o tym, że będą nowe odcinki i, że to świetny serial. I zaintrygowany - oglądnąłem pierwszy odcinek... I już wiedziałem, że to jest to! Jednakże - nie oglądnąłem z przyczyn obiektywnych kilku kluczowych odcinków, jak na przykład TEOTW.
Nie znałem I serii, nie widziałem "Końca Świata" - dlatego aż do Departure byłem po stronie Tess, a nie Liz
Potem przyszły powtórki - z przyczyn obiektywnych najpierw obejrzałem Morning After, a dopiero później - nagranego - Pilota. I zaczynałem rozumieć, dalaczego ci wszyscy ludzie tak po stronie tej Liz.
Potem druga seria - tym razem już wszystkie odcinki
A teraz trzecia...
Widzę wyraźnie jedną rzecz - zacząłem oglądać Roswell w momencie najbardziej do tego odpowiednim. Widzę, że wszystko w moim życiu było idealnie zaplanowane...
O co chodzi w tym planie? To już niestety jest tajemnica. Niemniejsza od tych z serialu...
התשׂכח אשׂה עולה מרחם בן בטנה גם אלה תשׂכחנה ואנכי לא אשׂכחך
הן על כפים חקתיך
comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek
הן על כפים חקתיך
comprendo.info - co autor miał na myśli - interpretacje piosenek
-
- Gość
- Posts: 38
- Joined: Sun Jul 13, 2003 10:08 am
- Location: Wysokie Mazowieckie [Podlasie]
- Contact:
Hey, ja Roswell ogladam od sierpnia zeszlego roku. Mam swira na punkcie tego filmu, aktorow i UFO, chyba jak kazdy tu wpadajacy . Mam prawie wshystkie odcinki a pierwszy i polowa 2 sezonu po polsku i sobie ze znajomymi ogladamy, robie im seanse. Przez ten rok dzieki mnie roswell oglada cala moja byla klasa i osiedle.... Poprostu ROSWELL jest the best !!
Let us not look back in anger, not forward in fear, but around in awareness.
- ciekawska_osoba
- Fan
- Posts: 773
- Joined: Sun Jul 13, 2003 11:35 am
- Location: Rybnik
- Contact:
Witam. Dotarłam i tutaj Ja swoją przygodę zaczęłam tak naprawdę od odcinka The End Of The World, oczywiście wcześniej w urywkach też widziałąm odcinki (np Blood Brothers) ale naprawdę Roswell zaczęłam oglądać od pierwszej emisji TEOTW
"We shall never forget and never forgive. And never ever fear. Fear is for the enemy. Fear and bullets."
Who is online
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest